Och, ależ ta sztuka różnorodna! Jeden wpis nie wystarcza, by choć musnąć ją w pewnej części... No cóż. Kontynuujmy zatem naszą podróż...
Trójkąty i kwadraty kubizmu
Pablo Picasso i Georges Braque zapoczątkowali we Francji kierunek malarski, który z pewnością kojarzycie. Charakteryzuje się on rozbiciem przedmiotu na bryłowate partie; stąd nazwa kierunku kubizm od francuskiego słowa le cube 'sześcian'. Ponadto, kubiści w nowy sposób podeszli do zagadnienia przestrzeni. Złamali oni tradycyjną perspektywę, starając się przedstawić przedmiot jednocześnie w różnych pozycjach i od różnych stron, które wzajemnie się przenikają.
Warto wspomnieć, że kubizm miał swój udział także w literaturze, m.in. w poezji Adama Ważyka, Tytusa Czyżewskiego czy Guillaume'a Apollinaire'a. Wówczas poeci całkowicie odrzucali reguły kompozycji wypowiedzi (W-R-Z), bardzo swobodnie zestawiali elementy, zaginali czasoprzestrzeń, korzystali z prawa symultanizmu. Spójrzcie:
Czyżewski pisze wiersz przestrzenny na planie ludzkiego ciała. Tam gdzie bije serce, umieszcza wytłuszczoną jego nazwę. Z łatwością rozpoznamy głowę, płuca i miednicę. Nie będę tutaj tworzyć interpretacji utworu, chciałam jedynie, byście byli świadomi tego, co w dwudziestoleciu międzywojennym postanowiono wyprawiać z językiem i poezją. I bardzo dobrze! Szaleństwo języka jest jednym z najpiękniejszych szaleństw świata.
W poetyce snu - surrealizm
Początkowo surrealizm związany był z dadaizmem, gdyż podobnie jak on stanowił bunt przeciw logice, porządkowi, kulturze i filisterstwu. O ile jednak dadaiści dążyli do całkowitego przełamania konwenansów, o tyle surrealiści chcieli zmiany ludzkiej świadomości. Miała się ona dokonać poprzez zdjęcie ograniczeń z wyobraźni, odrzucenie racjonalizmu i rozwinięcie wyobraźni.
Warto pamiętać, że przy tworzeniu surrealiści sięgali do narzędzi psychoanalizy; ich celem było bowiem ujawnianie tego, co schowało się w ID (lęki, namiętności, pragnienia). Stąd często mamy wrażenie, że obrazy surrealistów są niczym innym jak snem przełożonym na płótno. Zdeformowane kształty, często jakże groteskowe sceny, czarny humor bijący z dzieł to tylko niektóre narzędzia osiągania oniryzmu i baśniowości na obrazach.
Najbardziej popularnym twórcą nadrealistycznym jest oczywiście Salvador Dali. Swoją drogą, wiedzieliście, że jego nazwisko jest anagramem (wyraz, wyrażenie lub całe zdanie powstałe poprzez przestawienie liter bądź sylab innego wyrazu lub zdania, wykorzystujące wszystkie litery (głoski bądź sylaby) materiału wyjściowego) i tworzy wyrażenie AVIDA DOLARS, co znaczy 'chciwy dolarów'.
Z surrealistami mamy także do czynienia w literaturze. Wystarczy spojrzeć na twórczość awangardy krakowskiej, na dramaty Witkacego, opowiadania Brunona Schulza... Ale o tym jeszcze nie dziś :)
Abstrakcjonizm, czyli nowa rzeczywistość
Abstrakcjonizm bardzo ostro zrywa z odzwierciedlaniem (większym bądź mniejszym) istniejącej rzeczywistości. Malarze tego kierunku mieli na celu tworzyć takie kompozycje barw i figur, które przedstawiałyby zupełnie nową rzeczywistość. Innymi słowy, celem sztuki nie miało być odtwarzanie, ale tworzenie.
Pozwolę sobie na prywatę. Często, kiedy mamy do czynienia (zwłaszcza dziś) ze sztuką współczesną, niezrozumiałą, bo nieodnoszącą się do naszych racjonalnych i znanych schematów, sięgamy po argument "ja też bym mógł coś takiego namalować...". Zgadzam się. Ja też bym mogła. Ale nie mam pojęcia, jak miałabym sprawić (ja twórca), żeby uznano to za rewolucję w sztuce, za coś nowatorskiego, za coś zjawiskowego. Artysta musi wiedzieć co robi i po co to robi. Musi czuć. Ja nie czuję kwadratów na białym tle. Kiedy na nie patrzę, czuję się samotna.
Warto też pamiętać, że odbiór sztuki łamiącej mimesis (odzwierciedlanie rzeczywistości) często polega na emocjach. Jeśli Was złości ich bezsensowność, to już coś się dzieje. Jeśli czujecie bunt, to znaczy, że sztuka działa. Posiedźcie z tym buntem i spróbujcie go zrozumieć. Bo najgorzej jest być obojętnym. Wtedy nic nie działa...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz